Untitled design(10)
Styl

6 rzeczy jakie powinieneś wiedzieć zanim kupisz dżinsy

Nie ma chyba na świecie faceta, który nie miałby w swojej szafie chociaż jednej pary dżinsów. Jednak ich wybór paradoksalnie nie należy do najłatwiejszych.

Nie martw się, GENTmag idzie z odsieczą. No to zaczynamy…

1. Marka ma znaczenie

Na początku ważne jest by ustalić sobie budżet na zakup dżinsów. To da Ci odpowiedź na pytanie – czego tak naprawdę szukam? Czy mają to być spodnie z rzemieślniczej wytwórni prosto z Japonii, a może jedna z amerykańskich marek, na której nazwie nie połamiesz sobie języka.

Nie oznacza to, że te drugie są gorsze. Przecież Levis, Wrangler czy Lee, to marki, które podbiły Dziki Zachód i do dziś są najpopularniejsze na świecie.

Każdy z producentów stara się zrobić jak najlepsze dżinsy. Co prawda Saint Laurent denim mogą zawojować jeden sezon i być hitem, ale to klasyczne Levisy będziesz nosił latami. Oczywiście istnieją też inne marki.

Jeżeli chcesz być bardziej outre (ekstrawagancki) możesz zainwestować w dżinsy firmy Naked and Famous lub japońskie Evisy. Ta pierwsza firma wypuściła na rynek spodnie, które swobodnie mogą stanąć w miejscu bez ich ubierania. To tak na marginesie, jakbyś chciał troszkę poszaleć. Jeśli Twój gust jest bardziej klasyczny to także mam coś niestandardowego. Edwin, Nudie, czy A.P.C. to firmy dla Ciebie.

Teraz już wszystko w Twoich rękach. Próbuj, bo każdy musi znaleźć swój własny styl. To jak wizyta u krawca, który idealnie skroi na Tobie spodnie. Dobrze dobrane dżinsy to taki związek na całe życie.

spodnie1

  1. Lee – 309PLN
  2. Levis 501 – 399PLN
  3. Wrangler – 108 PLN
  4. Edwin – 379PLN
  5. Denham – 113.40$
  6. Evisu – 29.99$

2. Materiał – jakość na wagę złota

W przypadku dżinsów cena idzie w parze z jakością, a więc też z długowiecznością materiału. Jeżeli kupujesz dżinsy – nie oszczędzaj. Tanie szybko zamieniają się w „szmatę”, którą nawet podłogi nie umyjesz.

Dobry, mocny denim musi swoje kosztować, jeżeli masz się nim cieszyć dłużej niż jeden sezon.

921

Ciekawe czy wiesz, skąd pochodzi najlepszy materiał najpopularniejszych spodni świata? Tu pewnie Cię zaskoczę. Dżinsy od zawsze kojarzone były z Ameryką. Można w sumie powiedzieć, że to Ameryka jest ich duchowym domem, ale najlepszy denim pochodzi z Japonii. Trafił tam wraz z Amerykanami za czasów okupacji, kiedy to region Kansai słynął z produkcji kombinezonów roboczych.

Aby sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu na denim, po 1950 roku Amerykanie wprowadzili maszyny potrafiące tkać materiał na szerszych pasach. Obniżyło to koszt produkcji, dało klientom tańszy produkt, ale i obniżyło jakość produktu.

Z biegiem czasu Japończycy opanowali własne metody i techniki do produkcji dżinsów pozostawiając u podstaw techniki sprzed 1920 roku. Ok, wystarczy tej historii.

Istnieją dwa podstawowe rodzaje dżinsów: standardowe i tradycyjne (selvedge denim). Różnica jest kolosalna. Pierwsze to typowa masówka. Takie dżinsy można kupić standardowo w każdym sklepie. Spodnie wykonane metodą tradycyjną są wykonane z najlepszej jakości materiału, najczęściej w limitowanych ilościach.

Selvedge to sposób wykończenia krawędzi materiału. Jak to sprawdzić? Jeżeli wewnętrzna strona nogawki ma krawędź dokładnie przyszytą do materiału (często czerwono-białą nitką), to trafiłeś na spodnie z najwyższej półki. To właśnie selvedge denim, to właśnie jest jakość!

selvedge

3. Odpowiedni krój – wyraź siebie

Ciekawe czy wiesz, że dżinsy zostały stworzone z myślą o robotnikach? Tak, dżinsy to odzież robocza, a przynajmniej tak było kiedyś. Pierwszy krój – buggy – (spodnie musiałby być luźne), miał zapewnić wygodę oraz swobodę ruchu w czasie jakiejkolwiek pracy. Wszystko zmieniło się za sprawą pewnego pana.

James Dean w filmie „Buntownik bez powodu” miał na sobie denimy idealnie skrojone, dopasowane do sylwetki, współgrające z jego charakterem jak nic innego. Zaczęła się era dżinsu.

Dziś mamy cały wachlarz przeróżnych krojów. Są takie, które nie wychodzą z obiegu (klasyczne 501 Levi’s), takie które próbują wrócić przebojem na salony (dzwony), oraz takie, które mogłyby pozostać trochę w cieniu (rurki).

Bez względu na to jakie dżinsy wybierzesz, musisz wiedzieć, że tylko w odpowiednio dopasowanych spodniach możesz wyglądać naprawdę atrakcyjnie i czuć się komfortowo. Dopiero kiedy znajdziesz swój fason przebieraj w kolorach, wytarciach czy dodatkach.

Najbardziej popularne są spodnie typu slim-fit (spodnie zwężane na całej długości). Niestety nie każdemu pasują. Możesz sobie zrobić prawdziwą krzywdę zakładając takie spodnie. Modelem nieśmiertelnym jest niebieski Regular Stright. Spodnie klasyczne, o prostym kroju. Takie w swojej garderobie powinien mieć każdy facet.

Co do trendów, to na tę chwilę obecnie wygrywa krój tappered. To model zwężający się dopiero od kolana w dół. Spodnie które się zwężają i są dobrze dobrane poprawiają sylwetkę, dzięki czemu wraz z idealnie dobraną rozmiarowo resztą Twojej stylizacji będziesz wyglądał nieskazitelnie.

223323

  1. Nudie Jeans – 579PLN
  2. Edwin – 419PLN
  3. Redbridge – 59.90€

4. Kolor – mistrzowska klasyka

To co dzieje się dziś w świecie mody przyprawia o zawrót głowy. Nie inaczej jest z dżinsami. Kiedyś kilka kolorów, dziś dodatkowo tysiące odcieni. Niektóre błyszczące, wręcz odbijające światło, niczym porządne lustro. Takie, wiecie – z refleksami. Te jednak pozostawmy panom z zespołów Disco Polo. Jakiś szacunek klasyce (np. Levi Strauss) gatunku się należy.

Dżinsy, które modny mężczyzna powinien mieć w swojej szafie to spodnie: czarne (uniwersalne), indygo (barwa pomiędzy niebieski i fioletowym), jasny dżins (lekko wyblakły względem indygo), oraz białe (tylko na lato). Oto kwartet na piątkę!

Biorąc pod uwagę poniższy zestaw pamiętaj, że im ciemniejsze denimy tym lepiej. Dlaczego? Ponieważ pasują niemal do wszystkiego. Generalnie trzeba się bardzo postarać, żeby źle je spasować z resztą garderoby.

Przeciwieństwem są białe dżinsy. Tu bardzo łatwo swoją stylizacją możesz zrobić z siebie pośmiewisko. Taki wybór wymaga, odwagi, pewności siebie i ogromnego poczucia własnego stylu.

Bez nazwy-3

  1. Blinder Biker Skinny – 252$
  2. Pull&Bear – 119PLN
  3. Sisley – 229PLN
  4. Thin Finn – 129€

5. Diabeł tkwi w szczegółach

Dobrze dobrane dżinsy to jedno, ale jest jeszcze jedna sprawa, na która warto zwrócić uwagę. Dokładnie chodzi o różnego rodzaju ozdobniki. Mówią, że nie ma co kupować dżinsów poniżej 14 oz (grubość denimu, uncja = 1oz = 28,35g).

Im więcej uncji, tym grubszy i cięższy jest dżins. Ciężar to nie wszystko, ważny jest też sposób tkania. Kupując dżinsy, nie sugeruj się tylko parametrami. Ważne byś wziął je pod uwagę, ale głównie kierował się dotykiem.

Bardzo dobrze będziesz odebrany jeżeli zwrócisz uwagę na kontrastowe szwy, jak i zdobienia tylnej kieszeni. Jednak uważaj. Wszystko to w spodniach, których nie ubierasz do biura. Kontrastowe szwy są dość nonszalanckie i w małym stopniu pasują do marynarki i krawata.

Pamiętaj, że nie musisz wyglądać dobrze w dżinsach, które rewelacyjnie leża na kimś innym. Uwierz, lepiej postawić na klasykę, niż być postrzeganym negatywnie. Wytarte spodnie przykładowo mogą dobrze na Tobie wyglądać z daleka, ale z bliska już niekoniecznie. Twoim celem mają być nie tylko zwykle dżinsy, ale dżinsy, które Cię spersonalizują. Będą Twoje!

Jeszcze słowo o nacięciach. Tu znów trzeba zaznaczyć, że nie każdy będzie dobrze wyglądał w takich spodniach. Jeżeli już masz zamiar wejść w posiadanie takowych upewnij się, że są one na odpowiedniej wysokości. Maksymalna wysokość nacięcia -15cm. Oczywiście można nie przestrzegać tej zasady, ale chyba wolałbyś uniknąć wpadki jaką zafundował sobie Rick Owens na pokazie AW15.

spodnie3

  1. Drophead Denim – 96$
  2. G-Star RAW – 685PLN
  3. Nudie Jeans -669PLN

6. Czyste i świeże dżinsy

Prać, nie prać? A może tylko odświeżać. Teorii na temat czyszczenia dżinsów jest całe mnóstwo. Prawdą jest, że im dłużej unika się ich czyszczenia, tym lepiej dla samego materiału. Nowych najlepiej nie prać do 6 miesięcy! Dzięki temu znacznie przedłużysz żywotność swoich spodni.

Jeżeli już się pobrudzą najlepiej delikatnie przetrzyj zabrudzenia wilgotną gąbką. Dobrym sposobem będzie również potraktowanie zabrudzeń parą, która nie dość, że wygładzi wszelkie zagniecenia to jeszcze sprawi, że nieprzyjemne zapachy znikną.

Zdaję sobie jednak sprawę, że zdarzają się sytuacje, w których pranie jest nieuniknione. Wtedy radzę Ci je wyprać ręcznie – ucierpią najmniej. Jeżeli zdecydujesz się na pranie mechaniczne, przewróć dżinsy na lewą stronę oraz użyj dobrego środka do prania (koniecznie do kolorów). Musisz wiedzieć, że dżinsy „nie lubią” płynów do prania, wolą proszek (płyny niepotrzebnie zmiękczają strukturę materiału).

Warto też pamiętać, że im nowsze spodnie, tym delikatniejszy program prania do ustawienia.

w_czym_prac_2

w_czym_prac2Źródło: The Laundress

Słowo Końcowe

A jakie Ty dżinsy nosisz? Może masz jakieś propozycje? Ciekawi jesteśmy Twojego stylu.

Spodnie męskie – sprawdź jakiej pary Ci brakuje.

Czekamy na Twój komentarz.

O autorze

  • Uwielbia pisać. Były redaktor w portalu my3miasto.pl. Od kilku lat jest trenerem personalnym oraz instruktorem spinning. Zwolennik zdrowego odżywiania i diety bezglutenowej. Orędownik stylu smart casual. Uwielbia wzorzyste koszule i kolorowe skarpety. Mówią, że jest nieprzewidywalny, przez co intrygujący.
1 komentarz

1 komentarz

  1. strikemaster

    20 stycznia 2017 at 23:18

    A mnie nie porąbało żeby się kastrować spodniami. Spodnie powodują przegrzewanie się jąder i w efekcie spadek płodności i zwiększone ryzyko raka jąder. Jądra jak maluch, mają być chłodzone powietrzem i dlatego u wszystkich samców stałocieplnych są na zewnątrz. Z jeansowych ubrań mam katany i jeden jeansowy kilt, reszta jest w kratkę.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

POLUB NAS NA FB

REKLAMA

POPULARNE

FAJNY ARTYKUŁ? POLUB NAS NA FACEBOOKU